Obalanie mitów: 5 mitów o habilitacji, które powstrzymują doktorantów przed aplikowaniem

Obalanie mitów: 5 mitów o habilitacji, które powstrzymują doktorantów przed aplikowaniem

Wokół habilitacji narosło wiele mitów, które zniechęcają młodych naukowców do podjęcia tego kroku. W rzeczywistości wymagania są bardziej elastyczne i różnorodne, niż się powszechnie sądzi. W tym artykule demaskujemy pięć najczęściej powtarzanych błędnych przekonań.

MitRzeczywistość (w świetle aktualnych przepisów i praktyki)
1. „Bez kilkunastu artykułów JCR i >200 punktów nie ma sensu składać wniosku.”Ustawa wymaga „wybitnego osiągnięcia naukowego”, a nie minimalnej liczby publikacji czy punktów. Komisja ocenia spójność, oryginalność i wpływ dorobku; formalnie punkty nie są nigdzie wskazane jako próg. (Lex Polska, Emanuel Kulczycki)
2. „Trzeba napisać obszerną monografię habilitacyjną.”Od reformy 2018 r. można przedstawić tematycznie powiązany cykl artykułów (jako „osiągnięcie główne”). Monografia jest opcją, nie obowiązkiem. (Lex Polska, E-mentor)
3. „Bez własnych profesorów-recenzentów komisja mnie nie przepuści.”Recenzentów (co najmniej trzech) wskazuje Rada Doskonałości Naukowej; konflikt interesów i powiązania uczelniane są wykluczone. Zależności osobiste kandydat-recenzent powodują wyłączenie z postępowania. (Forum Akademickie, Wydział Zarządzania)
4. „Brak kierowanego grantu = brak habilitacji.”Kierowanie grantem podnosi ocenę niezależności badawczej, lecz jest tylko jednym z opcjonalnych kryteriów; można je zrównoważyć innymi osiągnięciami (m.in. cytowaniami, patentami, udziałem w projektach). (Rady Naukowe, Rady Dyscyplin)
5. „Jedna negatywna recenzja automatycznie kończy sprawę.”Komisja głosuje nad przyjęciem całości dorobku; decyduje większość głosów, a negatywna recenzja jest dla kandydata jawna i wymaga ustosunkowania się, lecz nie przesądza wyniku. Statystycznie tylko ok. 8 % postępowań kończy się odmową. (Lex Polska, Emanuel Kulczycki)

Nic ponad to!